Kilka słów o mnie

Od zawsze wokół mojej rodziny i mego życia przewija się Kotlina Jeleniogórska. Tu po wojnie po wyjeździe z Tarnobrzega zamieszkała moja mama, tu poznała mego tatę (pochodził spod Stanisławowa) który miał za zadanie kontrolować jako biegły księgowy Jej pracę. Wprawdzie stąd wyjechali do Wrocławia aby mnie tam począć... Pierwsze w 1957 roku moje kolonie letnie były w Cieplicach przy ul. Leśnej. Pierwszy obóz sportowy w 1969 roku przed Igrzyskami Szkolnymi w Szczecinie był w SP nr 12 przy ulicy Grunwaldzkiej - był to obóz szermierczy, bo działałem wtedy w sekcji szermierczej AZS Politechnika Wrocław z fechtmistrzem Adamem Medyńskim.

Podziel się z innymi

| |

Nowa kadencja w samorządzie więc wznawiam pisanie felietonów!

2019-01-10 14:46
W 1990 roku namówiono mnie aby startować do wyborów samorządowych, do rady miejskiej. Namawiali mnie członkowie zarządu NSZZ "Solidarność". To było jeszcze w czasach kiedy "Solidarność" kierowała się solidarnością międzyludzką, a nie interesem związkowych prominentów. Wyraziłem wtedy zgodę, gdyż byłem nie tylko członkiem związku ale i też członkiem, uczestnikiem spotkań i działań Miejskiego Komitetu Obywatelskiego. Zostałem radnym, choć z powodu pomyłek ówczesnego przewodniczącego o mały włos nie startowałbym. Nieżyjący już Mirek Szerszeń sprostował tę pomyłkę, choć zamiast z mojego okręgu wyborczego wystawiono mnie na Zabobrzu. Zostałem tym radnym, wybrano mnie na członka zarządu miasta i tak się zaczęła moja "przygoda ze sprawami miejskimi". Nie wiem czy to dobrze dla mnie i dla mojej rodziny, ale to zaangażowanie w sprawy miejskie trwa już prawie 29 lat. Poznałem dobrze problemy miasta, poznałem problemy wielu mieszkańców. Wiem jakie prawa rządzą działaniami urzędników, czy też radnych. Prawa krajowe jak i prawo lokalne. Często to jest dla wielu niezrozumiałe i dorabia się radnym czy pracownikom gębę nieludzkich osobników nie wiadomo czym się kierujących. Często też ludzie mocno kombinujący w swym życiu zawodowym czy osobistym uważają, że pracownicy i radni też muszą kierować się jakimś swoim interesem. Wychodzą z założenia, że jak oni kombinują i oszukują to i tamci muszą. Jest to w zdecydowanej większości przypadków wierutna bzdura.
Przez te 29 lat współpracowałem z wszystkimi prezydentami czy też przyglądałem się z różnych pozycji ich pracy. Mam też swój ranking wszystkich pięciu dotychczasowych i najwyżej w nim umieszczona jest Zofia Czernow. Najbardziej z nich wszystkich decyzyjna i owładnięta prawdziwą pasją zrobienia czegoś pozytywnego dla miasta i mieszkańców. W dodatku jej doświadczenie i wiedza pomagały jej właściwie i skutecznie działać. W nowej kadencji mamy nowego prezydenta Jerzego Łużniaka i wydaje się, że też będzie decyzyjny, to znaczy nie będzie się bał ich podejmowania, bez koniunkturalnego rozważania... Wiem, że przymierza się do reorganizacji urzędu tak aby decyzje w nim zapadające były podejmowane szybko i zgodnie z potrzebami większości mieszkańców. Będzie to trudne, ale możliwe. Możliwe wtedy gdy niektórych pracowników dotychczasowy sposób myślenia czy postępowania zostanie przełamany. Mówi też on, że chce aby decyzje zapadały na jak najniższym szczeblu urzędu, aby byle bzdurami nie zawracano głowy prezydentom, czyli aby nie było odpychania odpowiedzialności jak najdalej od siebie. Najpierw musi się pan prezydent przyjrzeć swoim zastępcom czy oni są decyzyjni, czy też nie latają z byle sprawą do niego do podpisu, czy uzgodnienia. Jeżeli przekona się, że są samodzielni w decyzjach to i kadra kierownicza niższego szczebla tez będzie decyzyjna. W innym przypadku te scedowanie decyzyjności będzie mrzonką, fikcją!
Mówi się w urzędzie, że trwają przygotowania do pogrupowania spraw, wydziałów w tzw. departamenty które kompleksowo będą przeprowadzały konieczne działania, załatwiały problemy wynikające z potrzeb miasta, z potrzeb jego mieszkańców. Mam swoje przemyślenia wynikające z doświadczenia pracy na różnych stanowiskach. Jako członka zarządu miasta, wiceprezydenta i szeregowego pracownika urzędu, a także dziennikarza recenzującego pracę prezydenta i urzędu. Najbliższe z racji zawodu i doświadczeń jest tzw gospodarka komunalna i mieszkaniowa. Pozwolę sobie na wyłuszczenie moich pomysłów. Pomysłów nie jak budować, czy remontować bo to każdy budowlaniec powinien znać. Skupię się na problemie mieszkań komunalnych i socjalnych.
Komunalne - określenie to wynika ze słowa komuna, czyli wspólnota tu mieszkańców. Jedno z zadań komuny, gminy, miasta jest określone w konstytucji w jej art. 75: "1. Władze publiczne prowadzą politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szczególności przeciwdziałają bezdomności, wspierają rozwój budownictwa socjalnego oraz popierają działania obywateli zmierzające do uzyskania własnego mieszkania." Nie ma tu, że miasto musi dawać docelowe mieszkania, a jedynie prowadzić politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkańców. U nas w Polsce przyjęło się, że przydzielanie mieszkań komunalnych to właściwie obowiązek wspólnoty czyli miasta, a mało się podkreśla rolę własną potrzebujących. Takiemu podejściu sprzyja też usytuowanie urzędu zajmującego się w jeleniej Górze przydzielaniem mieszkań. Jest on w Urzędzie Miasta przy ul. Ptasiej i tam rzeczywiście mieszkańcy w trudnej sytuacji życiowej jak i ci co spokojnie by sami mogli zaspokoić swe potrzeby idą, składają podania, bo im się należy! Potem oczekują, że będą mogli te mieszkania wykupić za 1% wartości, bo inni wcześniej też wykupili! Nie dziwmy się więc, że nie ma praktycznie w Polsce budowy mieszkań przez inwestorów na wynajem jak potencjalny klient idzie do urzędu i tam dostaje. Dostaje coś na co składają się wszyscy mieszkańcy miasta i ci co sami za swoje środki sobie wybudowali dom, spółdzielcy którzy płacąc różne wysokie opłaty uzyskali mieszkanie spółdzielcze, oraz ci co od nielicznych deweloperów kupili za żywą gotówkę swoje lokum. Aby takie podejście oczekujących na mieszkanie komunalne zmienić uważam, że sprawy ewentualnych przydziałów mieszkań powinny być ulokowane w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej. Czyli tam gdzie najbiedniejsi dostają zapomogi, pomoc materialną itp. Bo czymże jest otrzymanie mieszkania od miasta; czysta forma pomocy socjalnej na którą składamy się my wszyscy mieszkańcy! Może niejeden zastanowi się czy iść do MOPS czy też poczuje, że nie jest z tych najbiedniejszych i że w imię poczucia własnej wartości sam podziała aby uzyskać swoje lokum. Dzisiaj nie ma problemu bezrobocia, dzisiaj każdy kto chce pracować ma pracę i zarobki. Mając stałą pracę można ubiegać się o kredyty hipoteczne które umożliwiają zdobycie mieszkania. Wprawdzie dzisiejsza polityka państwa rozleniwia wielu którzy wolą żyć na rachunek podatników, ale mam nadzieję, że nie jest ich większość!?!
Na temat tak zwanego mieszkaniowego zasobu gminy, właściwie o przyczynach jego braku to przy kolejnej okazji!
Jestem zwolennikiem zasady, że "nie ten przyjaciel co chwali". A że mi bardzo zależy na sukcesie obecnego prezydenta, obecnej rady (poprzednich zresztą też!) więc raczej laurek w mych tekstach proszę nie oczekiwać, ale punktowania źle, według mnie, prowadzonych spraw.
Kazimierz Piotrowski

Komentarze

Error @ 77.255.17.*

wysłany: 2019-01-10 15:54

Myślałem że od Kazimierza Piotrowskiego nic już mądrego nie usłyszę. Pomyliłem się.

DZIĘKI @ 83.30.151.*

wysłany: 2019-01-10 15:55

Zgoda.Pani Czernow ,dlatego najlepsza ,bo miała przygotowanie w ekonomii i gospodarce.Największe szkody ,do dziś nie odrobione ,to czasy kierowania ręcznego z Warszawy.Mieszkania powinni przydzieląć urzędnicy, po wiążącej konsultacji z organizacjami społecznymi samorządowymi.Decyzje są mądre i głupie.TE mądre spotykają największy sprzeciw.I TU POTRZEBNA JEST ODWAGA RZĄDZĄCYCH.A JAK RZĄDZIĆ ,TO UMÓWMY SIĘ NA SPOTKANIE, NA WYMIANĘ DOŚWIADCZEŃ.

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2019-01-10 16:05

Panie Kazimierzu, bardzo się cieszę z pańskiego powrotu do blogowania. I od razu proszę o opinię na temat bandycko-zbójeckiej działalności "konserwatora" w stosunku do właścicieli "takich" wykupionych za 1% mieszkań. Ocieplić się tego nie da, bo konserwator. Naprawa elewacji tylko droga, bo konserwator ale skoro bez ocieplania to w zasadzie po co naprawiać? No i niech ruina straszy! Czy o to władzom chodzi by straszyła? Zbój, bo dba o kasę dla drogich wykonawców, a bandyta bo odbiera postronnym ludziom zadbany wygląd budynków w mieście! W normalnym świecie obowiązuje zasada "chcesz to zapłać", a tu "chcę niby dobrze ale wiem, że robię źle". I co Pan na to?
kazimierzp: "jak powszechnie wiadomo jestem miłośnikiem zabytkowych budowli, a szczególnie obchodzą mnie zabytkowe domy w Jeleniej Górze. Sprzedaż mieszkań za 1% nie była na zasadzie że miasto daje prawo do lokalu za ułamek wartości, ale miasto rezygnuje z 99% wartości aby nabywca mógł tę zaoszczędzoną przy kupnie kwotę przeznaczyć na remont i utrzymanie budynku. Właściciele obiektów wpisanych do rejestru zabytków dodatkowo mogą starać się o dofinansowanie z budżetu miasta do remontu zabytku który to remont przy zabytkach jest bardziej kosztowny. Tak więc z urzędu konserwatora płyną słuszne wymagania z punktu należytego utrzymania zabytku i trudno abym ja to podważał! Z tego też co wiem nikt nikogo nie zmuszał do wykupienia lokali. Każdy sam decydował o tym. Prawdą też jest, że nie wszyscy nabywcy byli przy tym świadomi jak wysokie są koszty utrzymania domu, bo czynsze komunalne płacone przez lokatorów nigdy nie pokrywały rzeczywistych kosztów, a wymagane różnice były pokrywane z budżetu miasta.. Właściciele muszą już sami te koszty pokrywać bo własność to 100 % odpowiedzialność! Tak więc przykro mi, ale nie podzielam pańskiego punktu widzenia.

Tadek1300 @ 96.225.87.*

wysłany: 2019-01-10 16:37

Nie zgadzam się z pańska propozycja mieszkań komunalnych i socjalnych one są i powinny zostać w gestii urzędu miast a nie jak pan proponuje przeniesienia ich do MOPSu.Ta społeczna instytucja nie ma mocy ani środków by je remontować i przywracać zdewastowane do użytku dla mieszkańców.
kazimierzp: "Ja nie postuluję przeniesienia spraw remontów i zarządzania budynkami do MOPS. Ja postuluję aby jednostka miejska zajmująca się opieka społeczną, bo taki jest status MOPS - bo nie jest to społeczna instytucja, zajmowała się też przydzielaniem w ramach opieki społecznej lokali socjalnych i komunalnych. Remontami i zarządzaniem miejskimi obiektami powinien zajmować się "departament" mienia komunalnego - jeżeli taki powstanie.

gosc @ 46.77.88.*

wysłany: 2019-01-10 20:01

"mamy nowego prezydenta Jerzego Łużniaka i wydaje się, że też będzie decyzyjny"
a co pan sadzi o decyzji o powolaniu nowego skarbnika?Powołaniu nie konkursie z okolic Krakowa, nie Jeleniej Góry. Czy byla skarbnik nie byla w stanie wychowac nastepcy? Czy w JG nie ma nikogo odpowiedniego na to stanowisko?
kazimierzp: "Jestem zadowolony, że jest to osoba spoza Jeleniej Góry bo będzie miał inne spojrzenie na pracę wydziałów finansowych. Te wydziały wymagają całkowitego stylu zmiany sposobu pracy, wprowadzenia najnowszych kompatybilnych z innymi programów komputerowych. Bardzo lubię i cenię pracowników tych wydziałów ale osoba wywodząca się z urzędu, z tego środowiska, nie byłaby w stanie to nowatorsko przeprowadzić, bo przyzwyczajenie jest drugą naturą! Tu jestem optymistą i życzę nowemu skarbnikowi dobrych pomysłów i determinacji w ich wprowadzaniu."

Robert Prystrom @ 109.241.70.*

wysłany: 2019-01-10 21:07

Kaziu! Fajnie, że wróciłeś do pisania bloga:) Bardzo się cieszę, że wspomniałeś o śp. Mirku Szerszeniu. To niewątpliwie kolega, o którym warto pamiętać. Liczę na Twoje kolejne felietony i okazję do dyskusji. Dużo zdrowia i wytrwałości:):)

Mirek Szeffer @ 78.8.45.*

wysłany: 2019-01-11 00:11

Z zainteresowaniem będę czytał Twoje spostrzeżenia, Kaziu!
Nie czuję się kompetentny do oceniania pracy urzędów miejskich i Rady, więc liczę na Ciebie, a swoje "trzy grosze" wtrącę tylko w sprawie zauważalnych (albo nie) efektów ich działań... :)

PK @ 87.105.137.*

wysłany: 2019-01-11 17:10

Szanowny Panie Kazimierzu, od lat nawołuję by wykup za 1% był powiązany z obowiązkami dotyczącymi remontu zakupionej substancji. Powinno być to określone czasowo w umowie kupna pod rygorem utraty prawa własności. Tak sie robi w wielu krajach i to działa. Nie ma tak, że kupuje się lokal za bardzo okazyjną cenę by go po 5 latach sprzedać za rynkową. To do poprawy czy nawet utrzymania jakości zasobów mieszkaniowych i wyglądu ulic JG się nie przyczyni. Apeluję więc do nowego Prezydenta by ten temat rozważył.

Punkt drugi do kamienice z mieszaniami czynszowymi. Nie dla biednych, nie komunalne, ale dla ludzi, którzy nie chcą pakować pieniędzy w mury, a chcą godnie mieszkać. W takich kamienicach mogą zamieszkać młodzi, których nie stać, przyjezdni, którzy chcą pozostać mobilni, młodzi przedsiębiorcy, którzy potrzebują kasę na rozwój firmy, a muszą gdzieś przyzwoicie mieszkać, itp.
W takich budynkach mieszkania kupić nie można, można tylko wynająć. To mają być takie kamienice czynszowe.

Te kamienice mogą budować (lub powinni) prywatni inwestorzy, a pomoc miasta, gminy, państwa winna polegać na udzielaniu gwarancji bankowej dla promocyjnego kredytu.

Oczywiście istnieją w JG mieszkania do wynajęcia od pani Zosi lub pana Franka, ale przy obecnym prawie lokatorskim nie zapewniają one ani stabilności najmu, ani praw do wymówienia umowy, ani nie regulują poziomu czynszów. Jest to "wolna amerykanka", a budowa owych kamienic czynszowy pozwoliłoby rynek ucywilizować.

To taka propozycja.

JG ma problem z rękoma do pracy, ze specjalistami i to właśnie w dużej mierze ten problem może rozwiązać.

PK @ 87.105.137.*

wysłany: 2019-01-11 18:19

do mojego komentarza wkradły się literówki, przepraszam, ale nie mogę ich poprawić. Tylko Pan może to zrobić.

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2019-01-12 14:53

Panie Kazimierzu, pańska odpowiedź na moje pytanie jedynie potwierdziła moje przekonanie, że brak jest w przestrzeni debaty publicznej, poszukiwania odpowiedzi na to pytanie. Ponadto, że pan nie będzie takiej odpowiedzi chciał na swoim blogu szukać. Problem nie jest widziany jako istotny, zarówno przez władzę i jak i mieszkańców. Akceptacja dla obecności ruin i ohydnego wyglądu architektury w mieście jest powszechna. Mieszkańcy uważają, że nic na to nie mogą poradzić, a władze, że nie muszą, bo i po co skoro wyborcy nie cisną. Wybory odbyły się wokół pytania czy chcesz władzy "kaczystów" z ich dążeniem do zamordyzmu czy zachowania starych władz, która zamordyzmu nie potrzebuje, bo propaganda wystarczy by trwać przy władzy. Pan Łużniak wygrał właśnie dla tego, a nie dlatego, że jakąś nową politykę w jakimś ważnym aspekcie-problemie dla mieszkańców-wyborców zaproponował. Pańska odpowiedź też nie usytuowała pana w gronie ekspertów, którzy zwykle odpowiedzi na jakieś problemy proponują. W tym kontekście przypomnę, że na politykę i wybory można patrzeć oczami świadomego mieszkańca czyli jaki MÓJ problem wybrany przeze MNIE polityk rozwiąże w sposób MI znany i akceptowany lub też oczami polityka, który chce władzy dla wielu osobistych korzyści. Polityk patrzy na problem wyborów w kontekście jak ograć SWOICH przeciwników. Jedną z metod jest oszustwo w którym mieści się też populizm czyli obiecywanie rzeczy nierozsądnych acz miłych dla uszów nieuświadomionych przez ekspertów wyborców. Dlatego rola ekspertów, w tym tych blogowych jest bardzo ważna. To oni muszą uświadamiać i EDUKOWAĆ mieszkańców. To oni muszą wskazywać problemy i proponować konkretne rozwiązania. To oni tworzą idee i polityki. Rolą polityków jest wygrywanie wyborów, a następnie wdrażanie tych konkretnych idei, polityk, rozwiązań, a nawet wybór osób które to wszystko czynią. Oczywiście, jak już wspomniałem można rządzić dbając tylko o propagandę i na blogach nie brakuje wpisów dotyczących tego obszaru zainteresowania polityków. Nasi lokalni politycy zwykle są zarówno mieszkańcami jak i ekspertami w jakiejś sprawie ale najbardziej w dziedzinie "pijaru" czy też propagandy właśnie. Rozumiem, że pan już politykiem nie chce być ale jako mieszkaniec pisze bloga w kontekście proponowania analiz i wiedzy popartej doświadczeniem. Swoją odpowiedzią na moje konkretne pytanie dowiódł pan, że złożony temat ohydnego wyglądu naszych zabytkowych budynków nie leży w zakresie pańskiej wiedzy eksperckiej. Szkoda! No cóż może chociaż miejska polityka mieszkaniowa zyska swojego eksperta blogowego. Tu pozwolę sobie na dopisanie się do opinii innego blogera pana PK, (tylko napiszę to mocniej) że nasze prawo, to krajowe, w zakresie wynajmu mieszkań to tworzyli i utrzymują w mocy politycy- idioci/ nie idioci. Zatem panie Kazimierzu warto też o tych idiotyzmach pisać. Dla mnie, takim jest w tym kontekście wysyp w okolicy inwestycji typu Osada Śnieżka, budowanych z ogromną ulgą przeznaczoną dla mieszkań na wynajem, a jednocześnie brak tanich mieszkań na rynku na wynajem. Zatem ci politycy to dla bogatych wcale nie idioci bo tworzą im ulgi przy inwestycji w budownictwo na wynajem dla turystów (tworząc skuteczną konkurencję dla np. pana PK) przy jednoczesnym wykorzystaniu propagandy, że to prawo pomoże biednym wyborcom wynająć tanio mieszkanie.

PK @ 87.105.137.*

wysłany: 2019-01-12 17:10

Szanowny Panie Buńku, jedna poprawka, otóż owe kamienice czynszowe nie mają być dla biednych mieszkańców - mają być dla wszystkich, bez względu na kasę.

W Europie, zwłaszcza w Niemczech i we Francji, bardzo popularny jest model, w którym mieszka się w mieszkaniu czynszowym, a inwestuje się w mieszkania czynszowe i z czynszu się żyje, samemu nie będąc uwiązanym własnymi murami.

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2019-01-12 20:00

No cóż moja wiedza na temat szczegółów wynajmu jest ograniczona. Wiem, że niektórzy mający mieszkanie boją się wynajmowania i wiem, że wynajmujący też maja problemy by wynająć. Jednocześnie, nie czytałem o tym by jakaś okoliczna gmina budowała mieszkania komunalne pod wynajem i tym bardziej o jakimś deweloperze, który też tak robi. Zatem w tej dziedzinie problemy istnieją i rozwiązania też. Jestem przeciwny temu by miasto tym się zajmowało. To rynek i prawo powinny zapewnić tworzenie i utrzymanie substancji mieszkaniowej. Moim zdaniem mieszkań w JG nie brakuje. Statystycznie zbliżamy się do 30 m kw na osobę.
kazimierzp: nie uzurpuję sobie roli eksperta we wszelkich sprawach związanych z "gospodarką mieszkaniową" bo przez ostatnie lata nie śledziłem wszystkich zmian w prawie z tym związanych. W swym felietonie zasugerowałem lokalizację przydziału mieszkań do MOPS i uważam. że w obecnej sytuacji "mentalnej" wielu ludzi to jest wskazane. Pańskie wpisy też to udowadniają. Miasto nie powinno budować domów czynszowych a jedynie ewentualnie podnajmować od właścicieli za odpowiednią stawkę. Dopóki nie zacznie się w Polsce traktować właścicieli budynków poważnie i nie będzie się bronić bardzo często marginesu społecznego kosztem tychże właścicieli dotąd problemu mieszkaniowego w sposób racjonalny się nie rozwiąże. Przykład TBS pokazuje jak populistyczne a wręcz głupie według mnie jest podejście domorosłych polskich polityków. TBS miały być budowane jako lokale tylko na wynajem, a już po kilku latach podlizując się grupie potencjalnych wyborców zaczęto w tym mieszać... Może przy kolejnym felietonie postaram się zgłębić ten problem, ale na razie intrygują mnie potencjalne zmiany w urzędzie i o tym mam zamiar stawiać w swych felietonach pytania dla obecnego prezydenta! Miłej niedzieli.

BOGUŚ @ 46.215.83.*

wysłany: 2019-01-12 20:24

KAZIU jak widzisz sam dużo mieszkańców nie rozumie w całości gospodarki komunalnej,mieszkaniowej i budownictwa a ty teraz to możesz przekazać dla obecnego prezydenta Jurka . Ale też wiesz że niektórzy radni to zwykłe maszynki do podnoszenia ręki w zamian za swoje i tylko swoje dobro.
Kazimierzp: Nie tylko za swoje dobro, ale i też często z powodu swego bardzo prymitywnego podejścia do roli radnego. Znam ludzi którzy byli i są radnymi. Gdyby ktoś mnie zapytał jacy oni są to bym powiedział, że to dobrzy, pełni empatii ludzie którzy rzeczywiście lubią ludzi. Gdyby równocześnie zapytano jakimi są radnymi to bym odpowiedział że bardzo słabymi! Nie będącymi za grosz asertywnymi. Którzy gdy są trudne głosowania, a w nich powinno głosować się przeciw niektórym grupom mieszkańców, bo tego wymaga dobro większości to albo nie przychodzą na sesję, albo nagle mają pilny telefon w czasie głosowania.. Stosują po prostu strusią politykę chowania głowy w piasek.
Typowym też podejściem jest postawa jednego radnego który był przez kilka kadencji radnym (już nie jest). Mocno optował za tym aby wszystkie lokale właściwie rozdać mieszkańcom, a potem wołał aby te domy na koszt miasta remontować bo ci "właściciele" są za biedni na pokrywanie kosztów remontu! Jak to kiedyś określił nieodżałowany ksiądz Tischner w wielu z nas tkwi i to silnie "homosovieticus". Niestety!!!

PK @ 87.105.137.*

wysłany: 2019-01-12 20:55

Otóż, panie Buńku, istnieje w Polsce absolutne niezrozumienie takiej formy inwestowania na rynku nieruchomości.
Jak napisałem, nie mają być to kamienice komunalne. Mają to być komercyjne kamienice czynszowe z mieszkaniami pod wynajem bez możliwości wykupu. To jest biznes w Polsce mało lub wcale nieznany, a przydatny.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: