Kilka słów o mnie

Od zawsze wokół mojej rodziny i mego życia przewija się Kotlina Jeleniogórska. Tu po wojnie po wyjeździe z Tarnobrzega zamieszkała moja mama, tu poznała mego tatę (pochodził spod Stanisławowa) który miał za zadanie kontrolować jako biegły księgowy Jej pracę. Wprawdzie stąd wyjechali do Wrocławia aby mnie tam począć... Pierwsze w 1957 roku moje kolonie letnie były w Cieplicach przy ul. Leśnej. Pierwszy obóz sportowy w 1969 roku przed Igrzyskami Szkolnymi w Szczecinie był w SP nr 12 przy ulicy Grunwaldzkiej - był to obóz szermierczy, bo działałem wtedy w sekcji szermierczej AZS Politechnika Wrocław z fechtmistrzem Adamem Medyńskim.

Podziel się z innymi

| |

Wizja miasta - czyja?

2015-04-20 08:46
Do tego blogu - felietonu miał być inny tytuł, ale sąsiad z portalu Rafał Piotr Szymański spowodował, że jest właśnie taki. Kiedy zaczyna się jakaś kampania wyborcza to nagle kandydaci do urzędów prześcigają się w mnożeniu obietnic, snują różne pomysły na to jak ma miasto - gmina wyglądać, a oni zapewniają że to spowodują gdy tylko zostaną wybrani. Bardzo często mylą kompetencje i z reguły nie za bardzo wiedzą z czym to stanowisko się wiąże. Na blogu pana radnego możemy przeczytać, że nasze miasto jest "bez wizji". Czytelnik ma p...

Przemijanie, trwanie....

2015-04-14 17:41
10 kwietnia 2015 roku uczestniczyłem w ostatniej drodze Piotra Kaczmarskiego, młodego człowieka który w wieku 45 lat nagle odszedł z naszego świata. Znałem Go od nastolatka kiedy w latach osiemdziesiątych XX wieku był ze swoja klasą z budowlanki oglądać na budowie jak się montuje prefabrykaty budowlane. Potem na początku lat dziewięćdziesiątych sprawując funkcję radnego, członka Zarządu Miasta i rzecznika student Piotr "bawiący się" w radio przeprowadzał ze mną wywiady. Nie przypuszczałem, że po latach będę musiał żegnać Go na za...

Urząd - ale czy tylko on!?!

2015-03-18 08:50
W ostatnim blogu poruszyłem sprawy Urzędu Miasta i uwarunkowań które go bezpośrednio dotyczą, ale obserwując to co się wokół nas dzieje to zauważyłem że obejmuje ten problem w naszej mentalności wszelkie sprawy w naszym kraju! Boimy się zmian, boimy się tego, że przyjdzie nowe i rozwali pewien porządek do którego jesteśmy przyzwyczajeni, z którym wiemy jak powinniśmy skutecznie i bezpiecznie działać. To też dotyczy różnych nowych systemów np. podatkowych - ale to już temat na zupełnie inna dyskusję (ale czy całkiem inną!?!). To...

Urzędnik, urzędnicy...

2015-03-15 11:23
Kiedy do 1990 roku pracowałem na budowach jako majster, kierownik budowy musiałem często podejmować szybkie decyzje, nie zawsze ściśle zgodne z obowiązującym prawem. Bo inaczej nic bym na placu budowy nie zrobił. Ani materiały dostarczane przez hurtownie, czy też prefabrykaty dostarczane przez Wielką Płytę najczęściej nie spełniały ściśle warunków technicznych. Więc budowało się z tego co dawali, starając się przy tym, aby przynajmniej wykonawstwo było na jak najlepszym, możliwym poziomie tyle, że i rzemiosło pracowników było na...

Architekt Miasta!?!

2015-03-09 09:01
Kiedyś w każdym mieście było stanowisko "Architekta Miasta". Miał on możliwość formalnego wpływania na to jak miasto pod względem urbanistycznym sie rozwija, jakie budynki mogą w tym czy w innym miejscu powstać. To przyzwyczajenie do takiego stanowiska pokutuje w nas i czasami widząc potworka stawianego przy jakiejś historycznej uliczce, czy też widząc przebudowę ciekawego budynku głośno wołamy: "a gdzie był architekt miasta"? Nie był, bo go nie ma. Ustawodawcy (polski Parlament) na wniosek rządzącej, mającej w danej chwili prze...